Pleasure – coffee and records

This post is also available in: polski (Polish)

Galway is Irish city inlet of Atlantic. City full of shimmering colours, heavy rain, sincere tolerance, culs-de-sacs, flowing to the heart songs, and loud cry of gulls. My no perfect city with some spaces, which make really antidepressant effects. One of them is:

PLEASURE coffee and vinyls records.

I sit there on the illuminated geometric shape, behind the bar DJ is filling my cup with coffee and music beats. The guy has big red shoes and socks painted in flowers maybe by Paul Cézanne. Urban sun look through the opend door at the fly who is flying under the black and white floor in the lush sound of house. My body wake up at 3 pm from the chaos. I can observe a colourful section of Abbeygate Street and various people. Sometimes someone waves a hand to DJ through the big window.


PLEASURE really gives me a pleasure. When I drop in my thoughts, they start to dance, and I can suddenly see how happy they are, and how I am happy when I can stop for a moment with house, techno, electric or hip-hop music together with a coffee during the day.

This place is a chance to experience club music outside the classic club which usually is open at night. I am not night person, so here in the day light I can appreciate how much I like this kind of music.

PLEASURE takes me to niche areas of myself which I want to celebrate.

Antydepresanty z Galway

PRZYJEMNOŚĆ kawa i płyty

Galway to niewielkie irlandzkie miasto położone w zatoce Atlantyku. Miasto pełne lśniących kolorów, ulewnego deszczu, szczerej tolerancji, ślepych uliczek, płynących do serca pieśni i głośnego krzyku mew. Moje nie idealne miasto z kilkoma przestrzeniami, które mają naprawdę działanie antydepresyjne. Jedną z nich jest:

PLEASURE coffee and records (“Przyjemność” kawa i płyty)

Przysiadam tam na oświetlonym geometrycznym kształcie, za barem DJ wypełnia moją filiżankę kawą i bitami muzyki. Facet ma duże czerwone buty i skarpetki pomalowane w kwiaty, być może przez Paul Cézanne ‘a. Miejskie słońce spogląda przez otwarte drzwi na muchę, która krąży nad czarno-białą podłogą w bujnym dźwięku muzyki house. Moje ciało budzi się o 3 po południu z chaosu. Spotykam kolorowy wycinek ulicy Abbeygate i rozmaitych ludzi. Czasami ktoś macha ręką do DJ-a przez ogromne okno, zawsze otwarte na oścież.

“PRZYJEMNOŚĆ” naprawdę sprawia mi przyjemność. Kiedy wpadam w swoje myśli, zaczynają tańczyć i nagle widzę, jak są szczęśliwe i jak szczęśliwa jestem ja, gdy mogę zatrzymać się na kawę i muzykę: house, techno, electro w ciągu dnia..

To miejsce jest szansą na doświadczenie muzyki klubowej poza tradycyjnym klubem, który zwykle jest otwarty w nocy. Nie jestem nocnym markiem, ale tutaj mogę docenić, jak bardzo lubię ten rodzaj muzyki.

“Pleasure” zabiera mnie do niszowych obszarów, które chcę świętować.

(Visited 7 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *