On the way through Connemara

The first day of Christmas is gray. I pour coffee into an orange, travel cup and tea into a thermos, wrap four pieces of poppy seed cake. We go to Connemara. Can’t imagine to visit her on Christmas, actually I can’t already imagine to live without her.

Beige hills, raw rocks, wet khaki colorued grasses and white-blue sheep awake me to the authenticity.

At the Maam Cross, the old man with thick beard keeps plastic bag in the hand and looks at us. Then I have preposterous thought in my head, that maybe he is Celtic Santa Claus.

The weather looks like graphite-black rocks around, landscape without any filters. We pass the damp walls of houses, empty fields, sheep always present.

All distance emptied, the world reduced

to an arm’s length. (…)

– wrote poet Seán Hewitt about Connemara.

The wilderness stretches also in my heart and there is the ocean on the ends, always.

I get out on the road, the wind bends me but I smile more and more because Connemara brings me back to honest life.

W drodze przez Connemarę

Pierwszy dzień Bożego Narodzenia  jest szary, wlewam kawę do rudego podróżnego kubka oraz herbatę do blaszanego termosu, zawijam cztery kawałki makowca. Ruszamy na Connemarę. Jakże by jej nie odwiedzić w święta, przecież nie wyobrażam sobie już bez niej żyć.

Beżowe pagórki, surowe skały, mokre trawy w kolorze khaki, oraz biało niebieskie owce otrzeźwiają we mnie autentyczność.

Na skrzyżowaniu – Maam Cross zerka na nas siwy starzec z reklamówką, w głowie mam niedorzeczną myśli, że może to celtycki święty Mikołaj.

Pogoda jest jak grafitowo-czarne skały wokół, pejzaż bez żadnych filtrów. Mijamy wilgotne ściany domostw, puste pola, owce, które ktoś pomalował do połowy na niebiesko.

Cały dystans opróżniony, świat zredukowany

na wyciągniecie ręki. (…)

– napisał poeta Seán Hewitt o Connemarze.

Pustkowie ciągnie się także w moim sercu, a na jego końcach zawsze ocean.

Wychodzę na drogę, pochyla mnie wiatr, lecz uśmiecham się coraz więcej i więcej, bo Connemara przywraca mnie do szczerego życia.  

(Visited 56 times, 1 visits today)

2 Comments On the way through Connemara

  1. Justa 29 December 2019 at 15:13

    It’s good to see you, Margaret. It’s soothing landscape 🙂 We greet from Wrocław.

    Reply
    1. blue tram 29 December 2019 at 16:27

      Thank you, Justa! I am sure you would love Connemara, too. 🙂

      Reply

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *