Umbrella Orphanage

This post is also available in: polski (Polish)

When the next month is still terribly grey and the ocean is pouring on your head. Do you wonder if the Irish winter consisted of the same Blue Mondays?

On top of it people in Galway still hope it rains. Yes, HOPE it RAINS – SOINEANN nó DOINEANN this is the project, as part of the European Capital of Culture Galway 2020, dedicated especially to Galway – the rainiest city in Europe.

The authors of this activity prove that rainy and blowing weather can bring people closer to each other and wake up creativity.

This is my next post, which tells about the way to deal with harsh weather conditions.

Because Ireland is a land of rain, but also a country of matchless ideas.

So, irrespective of litters of water pouring from the sky last Tuesday, I went as a Wave Maker to the workshop “Umbrella Orphanage”, which organized Jeni Roddy – talented Irish artist and designer.

Galwegian have been bring over 400 broken umbrellas into donation point. And this way the city was cleaned of some rubbish, too.

Now, during the workshops broken umbrellas are transformed in canopies, which will hung on street lamps around the city centre and people could hide under them, soon.

Jeni thinks that

Rain creates little ad-hoc communities, as people sheltering in doorways and the like strike up a conversation while they wait out the downpour. The umbrella canopies, which will sprout from upright structures around Galway city, draw attention to these moments of sociability and connection. Using rescued umbrellas, we are minding, cherishing and re-invigorating discarded materials in order to protect and shelter the city’s inhabitants.

I have experienced in what Jeni described several times in my life. Once when I was in Ennis, and one lady invited me under her umbrella, because was heavy rain, and we walked along the sidewalk through the town centre, talking. Other time when I hided from the rain in the building and I met woman who gave me a lift to town by car.

“Umbrella Orphanage” workshop was also for me a moment when I could decompress.

At the workshop, we cut the black umbrellas around and then we created the strings, which later will hung canopies. When we had strings ready, we could also take a crochet and design something more from these strings.

While we were sewing I was also meditating because sewing is like a meditation for me. I can’t literally tear myself away from it, even I sew only socks.

The project will also include a performance by Gerry, who works at the City Council and also writes poetry. He will walk with the umbrella on the street  and invite one by one people under umbrella. An umbrella can be a link that in this case connects two people.

“HOPE it RAINS – SOINEANN nó DOINEANN” is a project that focuses on renewable energy, weather resistance, green infrastructure, fun on-air factors, health and well-being.

When I was on the workshop, I felt the energy come back to me. Yes, it was still very wet outside, but I accepted that this the specific of the city, where I live. It is nice to feel a part of this community and do something together in ordinary day with other people who have simillar struggles.

Thank you for this workshop, which remind me of the beauty of simplicity and the strength of the local community. We can change our common world for the better, step by step.

And you can do the same!

“Parasolowy sieroconiec”

Gdy kolejny miesiąc jest potwornie szaro i ocean leje ci się na głowę, to zastanawiasz się czy irlandzka zima składała się z samych Blue Mondays.

Na dodatek ludzie w Galway mają jeszcze nadzieję na deszcz. Tak „Hope it rains” („Mam nadzieję, że pada”) – to projekt, w ramach Europejskiej Stolicy Kultury Galway 2020, wymyślony specjalnie dla Galway – najbardziej deszczowego miasta w Europie. Jego autorzy udowadniają, że deszczowa i wietrzna pogoda może zbliżać do siebie ludzi i wyzwalać kreatywność.

To kolejny wpis na blogu, który podpowiada jak radzić sobie podczas ciężkich warunków atmosferycznych.

Irlandia, bowiem, to kraina deszczu, ale też kraj nadzwyczajnych pomysłów.

Nie bacząc więc na litry wody lejącej się z nieba w miniony wtorek wybrałam się jako Wave Maker na warsztat „Umbrella Orphanage” (“Parasolowy sierociniec”), który zorganizowała Jeni Roddy – utalentowana irlandzka artystka i projektantka.

Mieszkańcy Galway dostarczyli do punktu darowizn ponad 400 popsutych parasolek znalezionych w całym mieście. Tym samym oczyścili okolicę z tych śmieci, a zepsute parasole przeistaczają się właśnie na warsztatach w parasole-dachy, które zostaną zawieszone na latarniach wokół centrum miasta i ludzie będą mogli się pod nimi wkrótce chronić przed ulewami.

Jeni uważa, że:

Deszcz sprzyja tworzeniu małych społeczności, bo grupka ludzi schroniona w drzwiach rozpoczynają rozmowę, czekając aż przejdzie ulewa. Parasolowe zadaszenia, które wkrótce wyrosną z latarni wokół Galway będą zachęcać do takich momentów.

Doświadczyłam tego kilka razy w życiu. Pewnego razu, gdy byłam w Ennis, jedna pani zaprosiła mnie pod swój parasol, ponieważ zerwała się straszna ulewa. I tak sobie szłyśmy pod jedną parasolką przez centrum miasteczka. Innym razem, kiedy schroniłam się przed deszczem w budynku i spotkałam kobietę, która zaproponowała mi podwózkę do miasta swoim samochodem.

Warsztaty „Parasolowy sierociniec” były również dla mnie momentem, w którym nareszcie mogłam się odprężyć.

 Na warsztacie cięliśmy czarne parasole na około tak by powstawały z nich sznurki, które dodatkowo zszywaliśmy, aby je wzmocnić, a następnie z tych sznurków można było jeszcze zrobić solidniejsze taśmy na szydełku. Te taśmy będą mocowały dachy z parasolów wokół latarni w centrum Galway.

Przy stole wraz z innymi medytowałam podczas szycia, bo szycie działa na mnie dokładnie jak medytacja. Nie mogę się dosłownie od niego oderwać, nawet jeśli ceruje tylko skarpetki.

W ramach projektu odbędzie się też performance. Gerry, który pracuje w Urzędzie Miasta, a także pisze wiersze będzie chodził z parasolką przez miasto i zapraszał pod nią kolejne osoby. Parasol stanie się więc linkiem, który w tym wypadku będzie łączył dwie osoby.  

„Mam nadzieję, że pada” – to projekt, który koncentruje się na energii odnawialnej, odporności na warunki atmosferyczne, zielonej infrastrukturze, zabawie na świeżym powietrzu, zdrowiu i samopoczuciu.

Kiedy tak siedziałam i szyłam sznurki, a potem dziergałam na szydełku czułam jak powraca do mnie energia do życia i tworzenia. Owszem na zewnątrz nadal było bardzo mokro, ale poczułam mocniej, że taka jest specyfika miasta, w którym mieszkam i fajnie być częścią lokalnej społeczności i robić coś wspólnie z innymi w zwykły dzień, coś co przyda się nam mieszkańcom na co dzień.

Dziękuję za te warsztaty, które przypomniały mi o pięknie prostoty i sile społeczności, którą tworzymy w Galway, aby zmieniać lokalny świat na lepsze.

I Ty możesz też coś zrobić dla swojej społeczności!

(Visited 58 times, 1 visits today)

5 Comments Umbrella Orphanage

  1. Alodia1949 20 February 2020 at 09:19

    super pomysł recyklingowy, brawo Wy!

    Reply
  2. Ann Marie 9 March 2020 at 12:31

    I really enjoyed meeting you as we remade umbrellas together. It was good to spend time on a rainy morning with you creating beautiful things. Ann Marie

    Reply
    1. Blue Tram 21 August 2020 at 10:29

      Thank you, Ann Marie! It was good to meet you, too. Hope see you in the future workshop by “Hope it rains “:-)

      Reply
  3. Pingback: Блогването и доброволчеството помагат да ce поддържа връзка с общността. Каране на 'Cин трамвай' в 'Голуей 2020' - Културни прозрения

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *