Premiera książki „Ułamek wieczności” w Galway

This post is also available in: English (angielski)

Na stolikach w The Secret Garden układam swoje wiersze, wydrukowane w specjalnej oprawie graficznej po angielsku, po polsku, po hiszpańsku i portugalsku. Svitlana wręcza mi bukiet jesiennych kwiatów. Opieram transparenty z moją poezją obok cukierniczek i wazoników. Podłączamy mikrofony.

Mara aranżuje krzesło dla Sinéad Ann pod drzewem i lampionem. Krzątam się przy swoim stoliku tuż pod półką z książkami. I wtedy rudy kot ociera mi się o nogi. Nachylam się i głaszczę jego miękkie futro. Goście zajmują stoliki, zamawiają herbaty i ciasta domowej roboty. Materiał zawieszony na suficie układa się złote fale. A lampki błyszczą niczym krople deszczu. Witam wszystkich serdecznie na premierze książki „Ułamek wieczności” wydanej przez polskie wydawnictwo Mamiko!

Opowiadam o tym jak irlandzkie Galway z oceanem, rzeką Corrib i deszczem w tle inspiruje mnie do pisania. Małe uliczki, tajemnicze zaułki, głosy mew, piosenki buskerów niosące się po mieście, które wszyscy mamy tu na co dzień. Mówię o tańcu flamenco, które rozbudza we mnie kobiecą moc. I przypominam sobie pierwszy wiersz, napisany jeszcze w podstawówce. Nie pamiętam jego tytułu, nie pamiętam słów lecz pamiętam emocje, które w nim zostawiłam i że ciemność przemieniła się w światło.

Gdy byłam małą dziewczynką tańczyłam na polu różowych stokrotek babci i odczuwałam w sobie tę samą siłę jak we flamenco. Bo już wtedy chciałam być poetką.

Spotkanie autorskie oraz wiesze wzbogacają piosenki Sinéad Ann – niemiecko-irlandzkiej wokalistki i autorki tekstów, której piosenki pełne są rozmaitych uczuć. A ja odkrywam nieoczekiwanie, że łączy nas Elliot Smith, który był świetnym, amerykańskim muzykiem. A dziś przybywa zza światów na to spotkanie i uderza opuszkami palców o chmury, niczym o klawisze pianina. Sinéad gra i śpiewa jego piosenkę „Between The Bars”.

Przy stolikach siedzą ludzie z różnych krajów. Bo języki i inne kultury dynamizują moją poezję.

Prezentuję wiersz po portugalsku dla swojej przyjaciółki Angeli, która jest z Brazylii. Potem dwa wiersze po polsku. A następnie Premenopauza Fakt / Premenopausa F*** – utwór, w który wplotłam frazy w języku Yoruba. Nauczyła mnie ich moja koleżanka z Nigerii. Teraz wstaje uśmiechnięta i kłania się wszystkim.

– Słuchanie poezji w innych językach, nawet, gdy nie rozumiesz słów brzmi jak piękna melodia – podsumowuje Sinéad.

Goście są szczerze zaangażowani i szczęśliwi. A wydrukowane wiersze przydają się, bo można do nich wrócić. Niektórzy biorą je sobie na pamiątkę. Koleżanka z Chin tłumaczy jeden na chiński przez aplikację w swoim telefonie. Ekspres do kawy chrobocze, goście z ogrodu przemieszczają się, kelnerki roznoszą herbatę. Życie w Secret Garden toczy się własnym rytmem. Nawet na tym spotkaniu jest naturalne bez zbędnych ram.

Jako poetka czuję pewien obowiązek. I nie przymykam oczu na to co dzieje się w naszym lokalnym i globalnym świecie. Wychodzę z wierszem o wojnie w Ukrainie na ulicę miasta. Piszę poezję o tym co dzieje się w Palestynie. Bo ktoś mimo wojny i wielkiego zagrożenia podlewa dzień w dzień palmy przed swoim blokiem.

Sinéad śpiewa swoją piosenkę w języku irlandzkim i opowiada krótkie historie, które zainspirowały ją do napisania tych utworów.

Ułamki wieczności wibrują w powietrzu tu i teraz. Goście są rozpromienieni i zrelaksowani. Delektują się magią niedzielnego popołudnia. Mała dziewczynka tańczy do piosenki Sinéad. Na jej stoliku wznosi się różowa lilia.

Podpisuję książki wzruszona. Światełka Secrect Garden odbijają się w kolorowym blacie stolika. Na półce z książkami zostawiam swój tomik „Ułamek wieczności” dla właścicielek Ievy i Mary oraz dla wszystkich odwiedzających.

– Do zobaczenia na kawie, wkrótce! – żegnają się goście Zamawiamy jeszcze pysze tutejsze carry na wynos. A kiedy w domu zapadam w sen, moje myśli wędrują do rudego kota.

Dziękuję serdecznie Wszystkim za spotkanie! Sinéad Ann za wspaniałe piosenki. Maćkowi Doczykowi za przetłumaczenie wiersza na język hiszpański. Agnieszce Korobczak-Sierra za tłumaczenie na portugalski. Znajomym z Jungle Café za kubek z Indianinem. Svitlanie Soloviovej za prowadzenie spotkania. A Hugh Murphy nakręcił film, który możecie obejrzeć w linku poniżej.

Fotografie: Donncha Smith, Maciek Doczyk, Sinéad Ann.

Małgorzata Kozłowska-Doczyk „Ułamek wieczności”.

(Visited 99 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *