Category Miejsca

Jedyna na świecie – Galeria Toy Piano we Wrocławiu

W czwartek popołudniu wchodzę do kamienicy przy Ruskiej 46A/101 we Wrocławiu z zamiarem zwiedzenia galerii BWA. Jednak na parterze moją uwagę przykuwają szklane drzwi i napis “Galeria Toy Piano”. Otwieram je i nagle dech mi zapiera. Widzę przed sobą kilkaset małych pianinek i fortepianów. Wyglądają na wiekowe. A dla kontrastu po lewej stronie nowatorski Cristal Baschet z wielkimi żółtymi tubami – oczami.

Continue reading

Dublin – duchy, lustrzanka i buty

Dojeżdżamy do północnego Dublina i deszcz przestaje padać. A zza chmury wychodzi magiczne słońce. Bo nasz pierwszy przystanek to właśnie “Chmura Café”Cloud Café. Gdzie siadamy na werandzie i możemy gapić się na North Strand Road. W tle lecą przyjemne piosenki i słychać szum miasta. A zielony, piętrowy autobus unosi się na kamiennym moście.

Continue reading

Wracam na Inis Meáin

Październik rozpoczął się szybko. I nie wiem dokąd się tak śpieszy. Próbuję więc go jeszcze uchwycić przez ten ostatni tydzień. Wsłuchuję się w deszcz, który kapie, obserwuję migoczący płomień świecy. Mielę ziarna kawy, ciepło brązowe jak kasztany. Wypatruję lisa w ogrodzie. Na sobotnim bazarku w Galway zjadam domowe sushi w chwilowym słońcu. Tylko wiersz piszę już o listopadzie.

Continue reading

W wieży W.B. Yeatsa

W słoneczną niedzielę sierpnia siedzę przy stole Williama Butlera Yeatsa i piszę kilka myśli dla mistrza. Na biurku leży zeszyt, mnóstwo luźnych karteczek, długopis, pióro oraz kałamarz. Przez okno obramowane na zielono wpada światło. Zamyślam się, uśmiecham, spoglądam na rude i żółte kwiaty w wazonie. W kredensie stoją stare książki i niebieski dzbanek na herbatę poety. 

Continue reading

Skrzydła Fridy Kahlo

Po co mi nogi, kiedy mam skrzydła.

-napisała Frida Kahlo w swoim dzienniku. Jako dziecko zachorowała na polio. Potem uległa poważnemu wypadkowi autobusowemu. Komplikacje spowodowały, że musiała mieć amputowaną nogę poniżej kolana. Jednak nic jej nie powstrzymało, by żyć po swojemu i stać się największą meksykańską artystką.

Continue reading

Helsinki bez makijażu

Nie trzeba ze wszystkim zdążyć, gnać tu i tam… można było po prostu być, rozejrzeć się aż się zobaczy.

Wsiadam w tramwaj numer 4  i jadę na wyspę Katajanokka. To najstarsza dzielnica Helsinek, gdzie wychowała się pisarka Tove Jansson. Kiedy wysiadam i idę w górę ulicy, nagle decyduję się podjechać jeszcze jeden przystanek. Widzę kolejny zielony pojazd, biegnę a chłopak, który idzie chodnikiem wraca się i przybiega pierwszy, żeby zatrzymać dla mnie ten tramwaj.

Continue reading

Bruksela z przyjaciółką

Zaczyna się na dworcu Gare Du Midi, gdzie wysiadam z pociągu pomalowanego sprayem i niemal od razu biegnę po gofra z cukrem. W tle gwiżdżą pociągi do Amsterdamu, Paryża, Londynu. Ale ja chcę być tylko w Brukseli. To tu przyjechałam, żeby spotkać się z przyjaciółką w połowie drogi.

Continue reading