Category Miejsca

Alicja w krainie Bunratty

Uwielbiam odkrywać fascynujące rzeczy w czymś, co wydaje mi się na pozór dobrze znane, albo przeciętne. Bywa, że mam o czymś lub o kimś jakieś wyobrażenie w głowie, albo nawet niechęć. Jednak życie burzy treściwe mury i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, albo za pomocą pierścienia Arabeli przenosi mnie do fantastycznego świata, choć to wciąż jest ten sam świat, który niby znam. Wtedy deszczowe krople niczym niebieskie szkiełka w kalejdoskopie układają się w sokratesową sentencję: Wiem, że nic nie wiem.

Continue reading

Życie jak zebra na przejściu dla pieszych

Słońce jest posępnym, nieogrzewany dyskiem – napisał irlandzki poeta Colm Keegan w swoim wierszu “January Train” (“Styczniowy Pociąg”). Bo matowy, bezdźwięczny, szary, ciężki, ponury, ospały – to słowa, którymi można by opisać styczeń w Irlandii. I ja już szykowałam tekst o ciemnych dniach i markotnym nastroju. Tymczasem wzeszło słońce i rozjaśniło nasz lokalny świat, choć nie na wszystkie dni. Jednak z pewnością rozsunęło ciężkie acz lekko podziurawione zasłony mojego serca.

Continue reading

Sztuka kropli deszczu w Limerick

Zamiast rozpakowywać pudła w naszym nowym salonie, jedziemy do Limerick, miasta nad rzeką Shannon, 85 km od Galway, które bardzo lubię. Deszcz pada coraz bardziej, ale mam parasolkę w barwne paski i komponuję się z limeryckimi, kolorowymi drzwiami w wiktoriańskich kamienicach. Na płocie „Parku Ludzi” (People’s Park) witają nas zdjęcia mieszkańców, a pod jesiennymi drzewami leżą pomalowane rzeźby koni.

Continue reading

Spotkajmy się w Castle Ellen House

Nisko leżą pola Athenry

Gdzie kiedyś obserwowaliśmy wolne ptaki

Nasza miłość unosiła się na skrzydłach, mieliśmy marzenia i piosenki do śpiewania

Z piosenki “Fields of Athenry”

Gdy po długim czasie odważyłam się na samotną wycieczkę poza Galway spotkała mnie przygoda, o której nawet mi się nie śniło. W niedzielne przedpołudnie zapakowałam swój błękitny rower do pociągu i ruszyłam do Athenry, tylko dwa przystanki. Stamtąd skierowałam się na Tuam Road do rezydencji Castle Ellen House, gdzie odbywała się wystawa malarstwa „Town and Country”.

Continue reading

Wędrująca kobieta

Niech droga wzniesie się na spotkanie z tobą. A wiatr zawsze wieje ci w plecy.

Przysłowie irlandzkie

Lato w Irlandii ma 14 stopni i deszcz pod ręką. Jednak jakaś niezwykła właściwość tego kraju sprawia, że zawsze czuję się w drodze. A gdy odkrywam nowe plaże, rozmaite rodzaje kwiatów i traw oraz odwiedzam rybackie wioski takie jak Kinvara doświadczam magii i pogoda tego nie determinuje.

Continue reading

Raj odnaleziony w Irlandii

Kiedy świeci słońce, Connemara wygląda niczym bajkowa kraina. Soczysta zieleń wylewa się na drogę jak koktajl z natki pietruszki i kiwi. By przez kilkadziesiąt kilometrów miksować się z granatowymi potokami i morsko różową Armerią Maritimą. Pod nieboskłonem królują czarodziejskie góry, a u ich podnóży szkli się najpiękniejszy turkus jaki do tej pory widziałam.

Continue reading

Trzy plaże Connemary w sztormowy dzień

Zła pogoda nie istnieje, jest tylko nieodpowiednia odzież

Alfred Wainwright

Dziewięć w skali Beauforta, komuś przewróciło choinkę na balkonie w Galway, a ja szykuję kanapki i wlewam kawę do turystycznych kubków. Ubieramy bluzy, kurtki, czapki, zabieram nawet rękawiczki, choć to maj. Nieustraszone trampki są gotowe na przygodę. W samochodzie rozbrzmiewają piosenki zespołu T.Love i wspomnienia mieszają się z drogą N59, rudymi pagórkami oraz nowo narodzonymi owieczkami, które przytulają się do mam na pastwiskach. Grubo przed Clifden odbijamy w prawo do serca Connemary (Connemara National Park). Cel to trzy piękne plaże.

Continue reading