Posts tagged szczęście

Kolacja nad jeziorem Derg

Czasami przygoda rozpoczyna się późno i całkiem niespodziewanie, o 16.00 po południu, gdy leżysz markotny na sofie. I wtedy nagle chce ci się coś zjeść, ale tylko w jakimś pięknym miejscu, daleko stąd, może nad jeziorem Derg. Bo to 90 km od Galway, gdzie w życiu jeszcze nie byłeś.

Continue reading

Alicja w krainie Bunratty

Uwielbiam odkrywać fascynujące rzeczy w czymś, co wydaje mi się na pozór dobrze znane, albo przeciętne. Bywa, że mam o czymś lub o kimś jakieś wyobrażenie w głowie, albo nawet niechęć. Jednak życie burzy treściwe mury i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, albo za pomocą pierścienia Arabeli przenosi mnie do fantastycznego świata, choć to wciąż jest ten sam świat, który niby znam. Wtedy deszczowe krople niczym niebieskie szkiełka w kalejdoskopie układają się w sokratesową sentencję: Wiem, że nic nie wiem.

Continue reading

Hej, nastolatku i nastolatko! To Twój najlepszy poradnik

Moja przyjaciółka Lilka Poncyliusz-Guranowska przysłała mi ostatnio swoją najnowszą książkę „Twój najlepszy poradnik”, którą napisała z myślą o nastolatkach. Dziś chciałabym Wam ją przedstawić na blogu, ponieważ jestem pewna, że gdybym miała taki przewodnik jako nastolatka wiedziałabym jak rozwiązać niektóre trudne sytuacje, których ówcześnie doświadczałam.

Continue reading

Zmarszczki jak drogi

A wszystkie drogi, które cię tam prowadziły były kręte

I wszystkie światła, które oświetlają drogę, oślepiają

Jest wiele rzeczy, które chciałby ci powiedzieć

ale nie wiem jak

(…)

Oasis “Wonderwall”

-śpiewa Oasis, a ja patrzę w lustro w samochodzie i widzę twarz kobiety grubo po czterdziestce w kolorze Connemary. Ciemnozielone góry i ciepłe, żółte trawy lśnią przede mną we wrześniowym słońcu. Mknę znowu do przodu po piasku i ten moment zapisuje się w moich oczach i na policzkach.

Dlaczego więc mam się martwić, że mam zmarszczki? Kiedy wydają mi się one piękne i lubię moją twarz pełną piegów, czy przebarwień. Wiatr głaszcze wąskie usta. A najpiękniejszy turkus na świecie wlewa się w moją duszę. Nawet wodorosty przybrały jesienny kolor.

Trampki zapadają się w piasek, a mi podoba się to uczucie. Chociaż wiem, że to tylko chwila i że wszystkie drogi są kręte, a oczy bywają zamglone. Niemniej jednak chrupię ten moment jak mój ulubiony wafelek w czekoladzie.

Maszyna, która mruczy

Nie wszystko z tego, co jest możliwe, człowiek potrafi zrozumieć

S.Lem “Eden”

Zawsze uważałam maszyny za bezduszne. Jednak życie zaskoczyło mnie niespodziewanie kolejnym poetyckim szczegółem i to w miejscu, które za poetyckie nie może uchodzić. Jednak jak mawiał Edward Stachura: Wszystko jest poezją.

Continue reading

Kajaki – kontakt z naturą, innymi oraz z samym sobą

“Na tratwie czujesz się potężnie wolny …”

Mark Twain

W ciepłe popołudnie Marisol, Jacek, Marcin i ja, przybywamy na przystań Menlo, oddalonej zaledwie 4 km od Galway. Jim Morrissey z Kayakmór siedzi na ławce naprzeciwko wody, witamy się, a potem czekamy jeszcze na kilka osób. Za samochodem przebieramy się w pianki, zakładamy dopasowane kapoki. Żółte, pomarańczowe, czerwone i niebieskie kajaki lśnią ułożone na brzegu na tle tataraku.

Continue reading

Broszki z filcu są jak tymczasowe tatuaże

Ostatnio zrobiłam broszkę dla miłośniczki samolotów. Kiedy wycinałam z filcu pierwszy w życiu aeroplan, a potem przyszywałam go fioletową nitką na czarny kwadracik, przypomniało mi się jak bardzo lubię tworzyć oraz nosić broszki. Jesienne liście, parasolki, grube koty, ptaki, motyle, telefony i truskawki. Kształty wyłowione z rzeczywistości okraszone uczuciami i spotkaniami.

Continue reading

Przyjaźń sztuki i nauki – wywiad z dr Grazią Marsico

Jesteś posiadaczem światła

Otrzymujesz jasność od innych

Migoczący żar słońca

Nieoszlifowana ziemia w dłoni

-śpiewa Björk, w piosence Solistice na płycie Biophilia, która jest jak medytacja nauki. Kiedy wybuchła pandemia czekaliśmy na szczepionkę, ale chcieliśmy jednocześnie znaleźć sposób na relaks. Nauka i sztuka przynoszą nam światło. Dr Grazia Marsico opowiedziała mi o ich pięknej relacji.

Continue reading

Raj odnaleziony w Irlandii

Kiedy świeci słońce, Connemara wygląda niczym bajkowa kraina. Soczysta zieleń wylewa się na drogę jak koktajl z natki pietruszki i kiwi. By przez kilkadziesiąt kilometrów miksować się z granatowymi potokami i morsko różową Armerią Maritimą. Pod nieboskłonem królują czarodziejskie góry, a u ich podnóży szkli się najpiękniejszy turkus jaki do tej pory widziałam.

Continue reading