This post is also available in:
Październik jest dla mnie jak zapach pomidorów z ogrodu mojego taty. Intensywny i niezwykle świeży. Słodka tęsknota miesza się w nim ze słońcem.
W październiku spotkaliśmy się w The Secret Garden w Galway, aby celebrować „Ułamek wieczności” – mój tomik poezji, ale nie tylko. Bo świętowaliśmy też wszystkie wasze ułamki wieczności.
Wiersze przeplatały się z piosenkami, rozmowami, rozkoszą picia herbaty, chrupaniem brownie i sernika. Dziś na blogu fotorelacja z tego wydarzenia.
Gdy w trakcie spotkania spojrzałam na Was zasłuchanych od razu przeszła mi trema – bo wszyscy wspólnie stworzyliśmy, to przytulne spotkanie z pasją. Svitlana Soloviova, Sinéad Ann ze swoimi piosenkami, Donncha, który dzień przed spotkaniem grał nam na mandolinie, Angela, zorganizowała mikrofon. Hugh nakręcił film. By potem Jocelyn mogła obejrzeć go na projektorze, Sharon za oceanem, Daria w Aleksandrowie, Justa pomiędzy listami i wiele innych osób. To wydarzenie zawędrowało nawet do snu Ani, który toczył się w domu rodzinnym poety Edwarda Stachury.
Oto emocje, które z pasją uwiecznił zdolny fotograf Maciek Doczyk.














