Dokąd zaprowadziły mnie poszukiwania wiosny?

This post is also available in: English (angielski)

Czy wiosna wyjechała z Irlandii? Ostatnio widziano ją w Berlinie, we Wrocławiu i w Aleksandrowie Kujawskim. W Galway pozostawiła po sobie tylko żółte trampki, znalazłam je nieopodal rzeki w liściach dzikiego czosnku. Pasowały jak ulał, zasznurowałam więc długie sznurówki i ruszyłam na poszukiwania utraconej wiosny.

W parku uniwersyteckim pod budynkiem Orbsena różowy wrzos połaskotał moje myśli swoim żywym pigmentem. Ale zamiast kontemplować jego piękno zaczęła mnie zastanawiać nazwa gmachu, pod którym rósł i wyobraziłam sobie, że Orbsen, którego imieniem nazwano Centrum Inżynierii Biomedycznej na rzeką, to znany duński naukowiec.

Syn Morza

Tymczasem okazało się, że według Irlandzkiej Mitologii był on bogiem morza i pogody. Podobno podarował królowi Cormacowi (King Cormac of the Irish) filiżankę, za pomocą której można było wykrywać kłamstwa i ta moc pochodziła od samego syna morza. Był on przede wszystkim znany jako Manannán Mac Lir, czyli w języku irlandzkim „syn morza”, jednak miał on wiele przydomków oraz imion. Między innymi nazywał się Oirbsen czy też Orbsen.

Mythology Art from Imagined in Ireland.

Żeglarz i kupiec

Z kolei zapis w Sanas Cormaic (Słowniku Cormaca) z IX wieku mówi, że Manannána /Orbsen/ był znanym kupcem i najlepszym żeglarzem w całej Europie Zachodniej, który bardzo dobrze znał się na pogodzie. Zaś średniowieczny manuskrypt irlandzki Yellow book of Lecan stwierdza, że istniały cztery postacie o imieniu Manandán, które żyły w różnych czasach. Między innymi wojownik i druid z plemienia Tuath Dé Danann, którego właściwe imię brzmiało Oirbsen. Legenda głosi, że zaangażował się on w bitwę pod Moycullin leżącym niedaleko Galway i spadł na brzeg jeziora, które później nazwano jego imieniem Orbsen lub też Orrib i jest to dzisiejsze jezioro Corrib. Wypływa z niego rzeka Corrib, która przepływa nieopodal mojego domu i wpada do zatoki Galway.

Bądźmy odkrywcami

Czasami wyruszamy na poszukiwania i nagle odkrywamy zupełnie coś innego niż mogliśmy sobie w ogóle wyobrazić. Życie jest zadziwiające, bo nawet w dobrze znanym miejscu jakim jest dla mnie park uniwersytecki wciąż dostrzegam przedziwne rzeczy, które dają mi proste szczęście. Może właśnie do tego zaprasza nas wiosna, byśmy eksplorowali znane przestrzenie, także te w nas samych, ale patrzyli z innej perspektywy. I tam w końcu ją znajdziemy, świeżą i jak co roku odmienioną.

Źródła: Deanna Torres, Oughterard Hetrige, Wikipedia.

Zdjęcie tytułowe – ilustracja namalowana przez szkockiego malarza Johna Duncana “Riders of the Sidhe” (1911), przedstawiająca wojownika The Tuatha Dé Danann. Źródło: Wikimedia.

(Visited 71 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *