Jak się dziś czujesz? – warsztaty poetyckie z Jackiem Bierutem

This post is also available in: English (angielski)

Gdzie są dzisiaj, w jakiej stronie
kolczyki moje ulubione? -
Ogień wygasać zaczyna,
płakać chce biedna dziewczyna.
I nie wiedzą, skąd i jak -
zerwał się i powiał wielki wiatr
(…)
I nie wiedzą, skąd i jak -
liść dębowy z dębinkami spadł,
na kolana dziewczyn spadł za listkiem listek.
Zrobią z nich dziewczyny kolczyki złociste.

fragment wiersza Papuszy  "Kolczyki z liścia".

Byłam już bardzo sfrustrowana codziennym galopem przez ostatnie trudne przeżycia, w dodatku wybuchła wojna i jej wyziew czujemy także w odległym Galway. Chciało mi się płakać jak dziewczynie z wiersza Papuszy, bo chmurne myśli przekonały mnie, że zgubiłam coś pięknego w moim życiu. I wtedy właśnie zapisałam się na warsztaty poetyckie Jacka Bieruta Snop cieni. To był zimowy cykl poetycki online w Maszynie do pisania, kilka jednodniowych spotkań. A ja trafiłam akurat na końcowe zajęcia.

Poezja potrafi przywracać do życia

W rozświetlony niedzielny poranek spotkaliśmy się przy komputerach w osiem osób. Trochę tak jakbyśmy się już znali, choć widzieliśmy się po raz pierwszy. Najpierw przeczytaliśmy teksty, które niektórzy z nas napisali w związku z wojną w Ukrainie. Ja podzieliłam się swoją refleksją Korale z Ukrainy, która ku mojemu zdziwieniu okazała się być wierszem. Sygnalizowała mi już o tym Sharon uznając tekst za poetycki łącznik z wojennym horrorem.

Na warsztatach dowiedziałam się, że cygańska poetka Papusza (Bronisława Wajs) także tworzyła utwory poetyckie nie mając pojęcia, że pisze wiersze. I to właśnie był dla mnie ważny szczegół, który wyniosłam z warsztatów. Bowiem, przez długi czas byłam przekonana, że piszę raczej miniaturowe formy poetyckie, a to spotkanie uświadomiło mi, że mam całkiem sporo długich wierszy, tylko nie nazywałam ich nigdy wierszami.

Poeta i prozaik Jacek Bierut podkreślił, że to nie wersyfikacja decyduje o tym, czy tekst jest wierszem. Proza bowiem ciągnie nas do przodu, jesteśmy ciekawi co będzie dalej, a poezja ciągnie nas w głąb.

I nagle zerwał się wiatr, dokładnie, jak w wierszu Papuszy (o której wspominał prowadzący) i popchnął mnie do działania. Zbieram więc teraz z energią utwory do kolejnego tomiku, przyglądam się im, redaguję i bardzo się cieszę, że mam w czym wybierać.

W czarnej dziurze jest ukryta potęga

Nasza poezja okazała się bardzo różna. Jeden chłopak na przykład wypełnił swoim wierszem– brak zapisu w dokumentach o zgonie swojego pradziadka. Teraz, jest wreszcie jakiś ślad – tekst prawnuka, który żyje przypomina o kimś kto również kiedyś chodził po świecie.

Te warsztaty pisania poezji były trochę jak jedna wielka rozmowa. Zastanawialiśmy się, czy poezja może pomóc w wojnie, i czy siedzenie w kawiarni, albo zajmowanie się swoimi sprawami jest w tym czasie ok? Jednak dla nas ludzi, także tych, którzy uciekają przed wojną, ważne jest przecież zwyczajne życie. Chcemy mieć nowe buty, zjeść miłe śniadanie, mieć z kim porozmawiać o problemach, zrelaksować się przy filmie, spać w ciepłym pokoju, wyczytywać w poezji, to co aktualnie przeżywamy. A przede wszystkim czuć bliskie więzi i to, że nie zostajemy z czymś zupełnie sami.

Na warsztatach pisaliśmy również wiersze w pięć minut pod tytułem „Jak się czujesz”? I to krótkie pytanie o uczucia było jak otworzenie okna po zimie i wpuszczenie światła do wnętrza. Nie miałam odwagi zapytać o to Ukraińców na wiecu w Galway. Może będę miała jeszcze okazję. A jak Wy się dzisiaj czujecie?

Na koniec Jacek podsumował, że to właśnie w czarnej dziurze jest potęga i warto odkrywać swoim pisaniem, to co zaginęło, czego może nie rozumiemy i łączyć bliskie z odległym.

Odliczam już dni do kolejnych warsztatów pisania poezji z Jackiem Bierutem, bo poezja przywróciła mnie znów do życia. A puszyste naleśniki z granatowymi jagodami na obiad smakują nadzieją.

(Visited 169 times, 1 visits today)

2 Comments Jak się dziś czujesz? – warsztaty poetyckie z Jackiem Bierutem

  1. Ewa D. 3 kwietnia 2022 at 13:10

    Nadziei życzę więc i do zobaczenia i usłyszenia na warsztatach…dla mnie Twoje utwory były poetyckie…a Grzesiek i mnie zaskakuje ze “swoim traktorkiem” w tekstach…😉zawsze myślę co ten facet ma w tej głowie…ten powie o którym piszesz i mnie się udzielił i ja zaczęłam patrzeć na moje wiersze od innej strony i nanosić poprawki…cały czas pamiętam tego Twojego 🌷i sama sobie pod nosem powtarzam Twój!tekst “te dziewczyny…” , gdy zobaczę taką w tym kraju czy w innym (teraz Niemcy 😉), pozdrawiam Ewa

    Reply
    1. Blue Tram 3 kwietnia 2022 at 18:21

      Ewa, dziękuję! Hehe i cieszę się, że “te dziewczyny” zostały z Tobą 🙂 Twój wiersz, ten pisany na szybko przeczytałabym raz jeszcze, więc jak go wyszlifujesz, podeślij. Mam nadzieję do zobaczenia na kolejnych warsztatach. Ciepłe pozdro!

      Reply

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *