Co ludzie kochają w Irlandii?

This post is also available in: English (angielski)

Dziś jest Dzień Świętego Patryka, Paddy’s Day – powiedzą pieszczotliwie Irlandczycy. To narodowe święto Irlandii, które lubi celebrować cały świat. Jeśli kiedykolwiek byłeś w Irlandii choćby w najgorszą pogodę wyjedziesz zachwycony. No, właśnie czym? Jaki jest fenomen tej małej wyspy, gdzie wiatr codziennie targa włosy i deszcz kapie na plecy. Zapytałam kilka osób. Irlandczyków, którzy żyją w swoim kraju lub zagranicą oraz ludzi innych narodowości, dla których Irlandia stała się domem.

Co najbardziej kochacie w Irlandii?

3 rzeczy, za którymi tęskniłbym, gdybym kiedykolwiek wyprowadził się Irlandii to:

-Wzajemne pozdrawianie się na ulicy bez oczekiwania na odpowiedź.

-Świadomość, że w Irlandii mamy właściwie wszystkie pory roku nawet jeśli często bywa szaro i mokro.

– Fakt, że jesteśmy dumni z  bycia Irlandczykami i to nam zupełnie nie przeszkadza nam, abyśmy ciepło przyjmowali u siebie ludzi z całego świata.

Hugh Murphy – żyje w Irlandii.

1. Ludzi i ich przyjazne nastawienie do innych

-W Irlandii podobają mi się zwykli ludzie – uśmiechnięci na ulicy, tak po prostu i sympatycznie cieszący się, że pada albo nie pada, że wieje albo nie wieje, że żyją. Kierowcy przepuszczający pieszych, przyjazne panie i panowie w sklepie – takie codzienne i bardzo naturalne “zaopiekowanie potrzeb” innych osób. Urzeka mnie również to, że ludzie są dumni z bycia Irlandczykami – zarówno tutaj jak i za granicą. Jest to szczególny rodzaj więzi i podkreślanie pochodzenia – ale to pogodna duma, bez zadęcia i martyrologii.

Agnieszka – Polka, mieszka w Irlandii.

Nauczyciele – są tutaj pogodni i nie robią sztucznych problemów, przyjaźnie traktują ucznia, są otwarci, zainteresowani tym co uczeń chce powiedzieć.Anka – Polka, uczennica liceum w Irlandii.

Moim zdaniem Irlandczycy są życzliwi i zawsze chętni do pomocy. Jako Brazylijka nigdy nie doświadczyłam żadnych uprzedzeń, chociaż oczywiście istnieją. Ale czuję, że Irlandia wita przyjaźnie wszystkich, którzy zdecydują się tu zamieszkać.

Bianca Freitas – Brazylijka, mieszka w Irlandii.

– Lubię charakterystykę ludzi, ich przychylność obcokrajowcom, uprzejmość przy prawie każdej okazji i pogodę ducha.

Jacek Łuszczkiewicz – Polak z irlandzkim obywatelstwem.

2. Dziką przyrodę i magiczne krajobrazy

-Irlandzki pejzaż, urok plaż i gór sprawia, że czuję się jakbym była w magicznej krainie.Bianca.

-Lubię krajobrazy zachodniej Irlandii – Connemarę, ocean, zwykłe krzaki, zieloną trawę przez cały rok, surowość, naturalność, zero budek z chińskim badziewiem, reklamowych bannerów i dudniącej muzyki na każdym skrawku ziemi – spokój i potęgę przyrody szanowanej przez mieszkańców.

– Agnieszka.

Tak, czasami zachwycają mnie krajobrazy: klify, plaże, porozrzucane wzgórza, szerokie otwarte przestrzenie nie zanieczyszczone ludzką obecnością.Jacek.

Lubię irlandzką przyrodę, która jest naturalna i surowa.Jarek – mieszka w Irlandii.

3. Niepowtarzalny klimat pubów i smak Guinessa

Nie zdajesz sobie sprawy, jak wyjątkowe są irlandzkie puby, dopóki nie spędzisz czasu w kraju bez tak dobrej kultury pubowej. Kiedyś mieszkałem w pobliżu Dominick Street w Galway, więc myślę, że byłem szczególnie rozpieszczany wyborem. Brakuje mi komfortu, zapachów, nawet tych stęchłych. Serii kranów barowych. Wysokiego standardu Guinnessa w porównaniu z tym, co dostajesz za granicą, muzyki na żywo i tych wszystkich szczególnych rzeczy.

Trevor Conway – irlandzki poeta, mieszka w Hiszpanii.

W the Crane pub, Galway

4. Wiecznie zieloną i gęstą trawę

Nie należy lekceważyć obfitości trawy. Tak, mam na myśli rodzaj trawy, po której chodzisz. Biegnij więc dalej, wąchaj, albo i liż, jeśli masz ochotę. Bujna zielona trawa nie jest tak powszechna w cieplejszych miejscach i zwykle bywa niejednolita, jak owłosienie na twarzy. Uwielbiam biegać po trawie – dużo bardziej niż po betonie. W wielu krajach trzeba podróżować daleko lub nawet płacić, by pobiegać po trawie. A w Irlandii zamknij tylko oczy, a prawdopodobnie wkrótce natkniesz się na dość dużą jej dawkę.Trevor.

fot. Andreas Senftlenben

5. Luz i poczucie humoru

-Przyzwyczajenie się do poczucia humoru w jakimkolwiek kraju wymaga czasu, zwłaszcza jeśli nie znamy biegle języka. Myślę, że irlandzki humor nie jest łatwy do zdefiniowania, ale oto kilka przymiotników, którymi bym go określił: głupi, ekscentryczny, minimalistyczny, dopuszczalnie obelżywy, a nawet bywa zabawniejszy z akcentem z Cork.Trevor.

-Luz u ludzi, brak spięcia bez powodu, stresu, nerwówJarek.

pub w Cork

6. Prostotę

-Mam poczucie, że w Irlandii wszystko jest możliwe. Odkąd się tu przeprowadziłam zrealizowałam swoje marzenia. I każdego dnia spełniam się tu jako kobieta.

Maoulida Ibouroi, przyjechała do Irlandii z Francji.

W Irlandii rzeczywiście wszystko wydaje się możliwe. Moim zdaniem nie dlatego, że są tu jakieś nadzwyczajne możliwości, ale dlatego, że ludzie mają proste podejście. Nie musisz być wirtuozem, żeby przyłączyć się do grupy muzyków w pubie, ludzie będą się cieszyć, że dołączasz i dzielisz się swoim talentem, choć muzyków jest w Irlandii bardzo wielu i są oni naprawdę utalentowani. A gdy zginie ci przesyłka na poczcie, to choć nie masz potwierdzenia i żadnego numeru, poczta jest w stanie zająć się twoją sprawą, bo po prostu chce ci pomóc.

7. Jedzenie

Choć irlandzka kuchnia jest dość prosta. Wiele codziennych produktów jest naprawdę zadziwiającej jakości. Prawdopodobnie jest to zasługa czystego powietrza.

-Smakuje mi mięsko i jajka – mówi to dziecko niejadek, więc chyba to musi być  gigantyczna zaleta.

uśmiecha się Anka.

W Irlandii lubię jakość jedzenia – mięsa, serów i jajeczek pachnących zawsze apetycznie.Jarek.

A ja dodam, że lepszych frytek (które zawsze są krojone ręcznie) nigdzie nie jadłam poza Irlandią. Zaczęłam również wypiekać popularne maślane ciasteczka.

8. Pogodę

Wydaje się, że irlandzkiej pogody nie można polubić. A jednak okazuje się, że niektórzy widzą w niej coś pozytywnego.

Nigdy nie jest tak naprawdę zimno. – stwierdza Anka.

Niebo potrafi mienić się przedziwnymi kolorami, zaś tęcza, także ta podwójna to powszedniość. Faktycznie pogoda potrafi się w Irlandii zmienić kilka razy dziennie, ale takim nagłym zmianom często towarzyszy też niezwykłe światło. A wielu przyjezdnych z ciepłych krajów ceni sobie codzienną bryzę i brak upałów.

9. Celtyckie tradycje

Najbardziej lubię irlandzki folklor, czyli celtycką muzykę, opowieści o Leprechaun (irlandzkim skrzacie) oraz celtyckie dekoracje ornamentowe.Jacek.

W Irlandii kultura celtycka jest wciąż żywa i nie przeszkadza jej przenikać się z innymi wartościami.

10. Ważność Poezji

Znajdziemy ją jak wielu irlandzkich poetów w dzikich i surowych krajobrazach oraz w zaułkach miasteczek. Poezja w Irlandii nie jest jednak tylko dodatkiem, ale jest ważna. Zdarza się, że ktoś recytuje wiersz na ulicy, lub śpiewa piosenkę stojąc w kolejce. Pewnego razu w pubie ktoś napisał dla mnie poemat zupełnie spontanicznie, po krótkiej rozmowie przy barze. Dlatego będąc w Irlandii nigdy nie obawiaj się informować ludzi, że jesteś poetą.

wystawa w oknie na Dzień Św. Patryka w Charlie Byrne's Bookshop, Galway

A co Wam Drodzy Czytelnicy najbardziej podoba się w Irlandii? Podzielcie się w komentarzach. Jestem bardzo ciekawa. Bo spontaniczne wywiady, które przeprowadziłam przez maile i sms-y na dwa dni przed Dniem Świętego Patryka stały się dla mnie pięknym prezentem od przyjaciół.

Dziękuję serdecznie moim rozmówcom!

(Visited 104 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *