Dziś rano wsiadłam na rower i pojechałam nad ocean. Woda mieniła się w oddali stalowo i turkusowo, a wzgórza na drugim brzegu wydawały się bliższe. Stanęłam z rowerem na jasno-szarym piasku przy zeschłych wodorostach i patrzyłam na nagie skały i skrawki dna. Starsi państwo, którzy też przyszli na plażę poszli znacznie dalej mocząc trampki w kałużach. Przypływy i odpływy Północnego Atlantyku tak bardzo widoczne w Galway stały się częścią mojego życia. Regularne podnoszenie się i opadanie wody to zjawisko, na które ma wpływ wiele czynników, choćby ułożenie ziemi w stosunku do słońce. Wstępuje nad każdym morzem, ale nie zawsze jest widoczne.
Continue readingPosts by Blue Tram
Dokąd zaprowadziły mnie poszukiwania wiosny?
Czy wiosna wyjechała z Irlandii? Ostatnio widziano ją w Berlinie, we Wrocławiu i w Aleksandrowie Kujawskim. W Galway pozostawiła po sobie tylko żółte trampki, znalazłam je nieopodal rzeki w liściach dzikiego czosnku. Pasowały jak ulał, zasznurowałam więc długie sznurówki i ruszyłam na poszukiwania utraconej wiosny.
Continue readingJak możemy przeciwstawiać się rasizmowi?
„Zrozumieć rasizm i stać się sojusznikiem” – zajęcia zorganizowane na Zoomie dla wolontariuszy Galway 2020 oraz „Antyrasizm – zmiana zaczyna się w ciele” – warsztaty przygotowane przez kolektyw edukacyjny new visions stały się dla mnie kolejną motywacją, by przyjrzeć się dyskryminacji rasowej oraz samej sobie. Jestem wdzięczna za to, że na drodze do zmiany wędruję z różnymi ludźmi.
Continue readingPoezja na co dzień
Poranna kawa pachnie niczym drzewka pomarańczowe na placyku Doña Elvira w Sewilli, choć za oknem mistyczna szarość. Siedzę na sofie jak na ławeczce wyłożonej ciepłymi kafelkami, lecz zamiast odgłosów wody w fontannie, zamęt pralki. Notes oparty o sztruksowe nogi. Nie potrafię wyłączyć poezji. Jest moim życiem.
Continue readingCo ludzie kochają w Irlandii?
Dziś jest Dzień Świętego Patryka, Paddy’s Day – powiedzą pieszczotliwie Irlandczycy. To narodowe święto Irlandii, które lubi celebrować cały świat. Jeśli kiedykolwiek byłeś w Irlandii choćby w najgorszą pogodę wyjedziesz zachwycony. No, właśnie czym? Jaki jest fenomen tej małej wyspy, gdzie wiatr codziennie targa włosy i deszcz kapie na plecy. Zapytałam kilka osób. Irlandczyków, którzy żyją w swoim kraju lub zagranicą oraz ludzi innych narodowości, dla których Irlandia stała się domem.
Continue readingBóg pomiędzy garnkami i patelniami
Nie byłam przygotowana na szukanie Boga. Wszak nie miałam z nim kontaktu od dłuższego czasu. Dlatego propozycja rozpoczęcia poszukiwań na dodatek w domu pomiędzy garnkami i patelniami zupełnie mnie zaskoczyła. Jednak zgodziłam się od razu.
Continue readingBudzę się na deskorolce z lękiem na ramieniu
Jest we mnie dużo lęków. Niektóre są uzasadnione, inne zaś zupełnie irracjonalne. Wszystkie promuje naświetlony ekranem komputera umysł. I choć wiosna wyciąga do mnie ręce przez otwarte okno, w głowie rośnie mur.
Continue reading“Nic się nie dzieje”
Czytam ostatnio książkę, która jest jak zwykłe życie, bardzo prosta i zarazem czarująca. A jej nieśpieszny rytm i uważność na detale koi umysł.
Continue reading“Wykopaliska” – fakty i mity
Czy wiecie, że do Irlandii przywiodła mnie archeologia. Dziesięć lat temu, gdy na grzbiet kapał mi deszcz pracowałam na autentycznych wykopaliskach. Niedawno film „Wykopaliska”, który obejrzałam na Netfilxie sprawił, że znów poczułam zew odkrywcy. Zapragnęłam więc dowiedzieć się czegoś więcej o Basilu Brownie oraz innych bohaterach tej archeologicznej historii. Zagłębiłam się w brytyjskie źródła i znalazłam ciekawe informacje na blogu British Museum oraz trafiłam na świetny blog lokalnego historyka z Ipswich Caleba Howgego. I tak krok po kroku zweryfikowałam fakty i mity, ale odpowiedź na wszelkie wątpliwości pojawiła się na końcu w raporcie z wykopalisk, opublikowanym w 1940 roku w Journal of Antiquity.
Continue readingTorby płócienne ręcznie malowane przez Annę Rychert
Nareszcie w Galway prószy śnieg, wystawiam głowę za okno, białe płatki tańczą i sypią mi się na twarz. W Irlandii bardzo rzadko śnieży. Dzisiejszy śnieg też jest ulotny, wiem, że utrzyma się tylko jeden dzień, lecz teraz cieszę się nim jak dziecko.
Continue reading