Na letnią eskapadę wybraliśmy się z M. aż trzy razy do hrabstwa Clare, które rozciąga się na południe od Galway. Znaleźliśmy krajobrazy jak z bajki. Gigantyczny płaskowyż krasowy, jasne przestrzenie oraz jaskinie, tajemnicze archeologiczne ślady, a także klify wszelkich rozmiarów i wesoło pokolorowane domki.
Czytaj więcejCategory Miejsca
Hello darkness my old friend
Kiedy nad moją historyjką gaśnie światło, waham się by wstać i zaparzyć kawę w rudym kubku. Jednak w końcu podnoszę się i ruszam w mrok. Wycieraczki nie nadążają ścierać oceanu, który leje się przed oczami. Przez trzydzieści minut wiruje mi w głowie. Aż wreszcie dostrzegam, że owce też lubią ukrywać się pod skałą.
Continue readingLetnia sukienka Connemary – opowieść i fotografie
Kiedy byłem mały pytałem: Co to życie mamo?
Widzisz życie to ja i ty, ten ptak, to drzewo i kwiat – odpowiadała mi
z piosenki Dżem “Naiwne pytania”
Nadeszło lato. Connemara ubrała się w soczystą zieleń i wygląda niczym kraina hobbitów. Pachnąca, miękka, błoga.
Continue readingGalway po wschodzie słońca
To miasto nosi jeansy i rozrzuca wiersze w ślepych uliczkach. Tutaj czas jest jak ocean, cierpliwie błyszczy pomiędzy palcami.
Dwanaście lat temu poznałam miasto położone w zatoce Atlantyku pełne szczerej tolerancji, ślepych uliczek, płynących do serca piosenek i głośnego krzyku mew. Pomyślałam wtedy, że chciałabym tu kiedyś zamieszkać. Po latach przelotna wówczas myśl zamieniła się w rzeczywistość. Mieszkam w Galway już siedem lat.
Continue readingJeden dzień w Dublinie – nie śpiesz się.
Dublin to miasto barwnych drzwi, poetyckich cytatów nawet na skrzynkach elektrycznych, surrealistycznych mostów przecinających rzekę Liffy, piętrowych autobusów, piosenek, stylu grunge, parków, sukienek retro, ludzkich gestów ponad prawo, sielankowych kawiarni, olbrzymich okien i rozmaitych kultur, które codziennie podają sobie ręce.
Jeśli wpadasz więc do Dublina tylko na jeden dzień – zrelaksuj się i zanurz w jego charakter. Znane zabytki zostaw na przyszłość.
Daję Ci słowo, że nawet pół dnia wystarczy, byś poczuł się jak na spotkaniu u wyjątkowego przyjaciela.
Continue readingMój osobisty symbol Wrocławia
Jest takie miejsce we Wrocławiu, w Polsce, do którego zawsze wpadam, nawet jeśli przyjeżdżam do miasta tylko na dwa dni. To miejsce stało się dla mnie moim osobistym symbolem Wrocławia za którym tęsknię.
Kawalerka – kawiarnia na ulicy Benedykta Polaka, w Śródmieściu, usytuowana w starej kamienicy, naprzeciwko charakterystycznych bloków postmodernistycznej architektury zwanych „sedesowcami”, a przeze mnie blokami kosmicznymi. To bardzo blisko Mostu Grunwaldzkiego i rzut beretem od Wydziału Dziennikarskiego oraz mojego mieszkanka, w który kiedyś żyłam.
Continue readingPrzyjemność: kawa i płyty
Przysiadam na oświetlonym geometrycznym kształcie, za barem DJ wypełnia moją filiżankę kawą i bitami. Facet ma duże czerwone buty oraz skarpetki pomalowane w kwiaty, być może przez samego Paul Cézanne ‘a.
Continue readingBłogosławieństwo z bazaru
Upadamy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem
z piosenki Myslovitz
Dla mojej babci Agnieszki
Kiedy przez miesiąc mieszkałam w Sybinie, w Rumunii, odkrywałam codziennie rzeczy, które przypominały mi dzieciństwo. Zastanawiałam się dlaczego, przecież byłam w tym mieście i kraju pierwszy raz. Targ położony w Dolnym Mieście przyniósł mi odpowiedź.
Continue readingHumanitas – jedno z moich ulubionych miejsc w Sybinie
Przynoszę Ci ręce pełne książek z niezliczonych snów
W.B. Yeats
Jest w Sybinie czarująca księgarnia.
To bardo lokalne i zarazem międzynarodowe miejsce. Znajdziesz tam tysiące książek, nawet w zlewie w łazience.
Continue readingDachy w Sybinie mają oczy
Kiedy Cię widzę, jestem przebity przez światło, które mnie rozbudza
Lucjan Blaga
Sybin, miasto w sercu Transylwanii, każdego dnia zachwyca mnie szczegółami. Kiedy idę brukowanymi ulicami, dachy patrzą na mnie, bo mają oczy.
Continue reading