Czas na sprzątanie plaży i obserwację ptaków

This post is also available in: English (angielski)

Letnim popołudniem spotkaliśmy się na Nimmo’s Pier w Galway. Rzeka Corrib płynęła spokojnie i miała modry kolor. Wzięliśmy worki i chwytaki do zbierania śmieci, które przywiózł nam Tiarnan McCusker – specjalista do spraw środowiska w Urzędzie Miasta. Rękawice zostały mi jeszcze z poprzednich sprzątań. Rowery zaparkowaliśmy obok łąki i ruszyliśmy w stronę błękitu i zieleni.

Plaża Claddagh była rozświetlona od słońca, jednak błyszczało na niej również sporo odpadów. Porzucone maseczki, kawałki rybackich lin, szczątki ręczników, podpaski, plastikowe widelce zaplątały się w wodorosty i można było spędzić pół dnia na ich wydobyciu. W pobliskich trawach leżały porzucone puszki po piwie oraz mnóstwo kapsli. W piasku znalazłam nawet rozbity talerz. Kiedy wybierałam ręką resztki szkła, wyobrażałam sobie jak często ptaki i inne zwierzęta mylą śmieci z pożywieniem, albo ranią się o nie i nie mogą w spokoju zagnieździć się w nadmorskich trawach. Myślałam też, że fajnie jest sprzątać regularnie plaże, ale bez zmian w systemie rządów, wielkich koncernów, a nawet w mniejszych firmach oraz w naszej świadomości, śmieci będą powracały na plaże niczym bumerangi.

Mały kawałek góry odpadów

Niedawno moja znajoma zwierzyła mi się, że już nigdy nie chce wrócić do Ghany. Ponieważ na tamtejszych plażach śmieci leciały jej prosto w twarz, a gdy spacerowała w pięknym, turkusowym oceanie plastik oblepiał jej nogi. Przeciętnemu turyście nawet nie przyjdzie do głowy, że za te tabuny śmieci odpowiadają nie tylko Ghańczycy, ale także inne kraje, w tym europejskie.

Każdego roku importuje się do Ghany ponad 2,58 miliona ton surowego plastiku, z czego 73% trafia do odpadów. Tylko do 5% odpadów z tworzyw sztucznych jest poddawanych recyklingowi, reszta gromadzi się w środowisku lub trafia na wysypiska, a prawie 30% ląduje w oceanie. Natomiast Ghana wywozi swoje śmieci elektroniczne, albo rosną z nich góry w mieście.

Importowanie śmieci to regularne działania na całym świecie. Ich przewożenie przez granicę jest zawsze spowodowane różnicą w cenach przetwarzania, różnymi obostrzeniami prawnymi lub poziomami kontroli stosowanymi przez instytucje publiczne.

Tak więc sprzątanie plaży, to tylko malutki wierzchołek góry odpadów. Mimo, to chcę to robić, bo to z pozoru niewielkie działanie dostarcza mi moc. Warto jednak zwrócić uwagę na ważne kampanie dotyczące zmian klimatu, które organizuje międzynarodowy ruch Extinction Rebellion. Różnego rodzaju protesty i akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa mają za zadanie zwrócić uwagę rządzących i wymusić poprawę polityki dotyczącej zmian klimatu i ginącej bioróżnorodności.

Jakie ptaki mieszkają w Twojej okolicy?

Kto czyta tego bloga wie, że kocham moich sąsiadów, czyli ptaki. Dlatego warsztaty ornitologiczne, które poprowadził Thomas Cuffe po akcji sprzątania, były dla mnie nie lada gratką. Choć Nimmos Pier w zatoce Claddach z wrakami łódek, granatową Corrib i widokiem na charakterystyczne kolorowe domki to popularne miejsce w Galway, spojrzałam na nie z zupełnie innej perspektyw. Dostrzegłam, że jest to przystań dla licznych ptaków. I po raz pierwszy w życiu uświadomiłam sobie, że istnieje kilka rodzajów mew. A mewa łupkowata – przyleciała do Galway aż z Japonii. W 2014 roku po raz pierwszy zauważył ją Thomas Cuffee. Zdjęcia przeróżnych ptaków znajdziecie na jego blogu.

Tymczasem nie tylko mewy i łabędzie spożywają posiłek na betonowym podjeździe wchodzącym do rzeki w zatoce Galway. Przylatują tu gołębie, jaskółki i wróble. A gdy czapla czarna ląduje na kobaltowej tafli, rybacy wiedzą, że czas na połów.

Na pobliskiej łące, ciągnącej się wzdłuż wybrzeża obserwowaliśmy radosny taniec ptaków. Podobno niektóre z nich zasypiają w locie i budzą się kiedy znów wzbijają się w niebo. Dostaliśmy tabelę ptaków występujących w Galway. Oprócz nazw znajdują się na niej pory roku w jakich poszczególne gatunki występują. Niestety według Thomasa jest coraz mniej ptaków w Galway i w całej Irlandii. Mają na to wpływ zmiany klimatyczne, oraz środki owadobójcze, które ludzie wciąż stosują w uprawach rolniczych.

Dzięki akcji Love Your Beach oraz warsztatom przyrodniczym włącza się we mnie alarm i wyświetla klepsydra z loga Extinction Rebellion. Nie ma już czasu, musimy zadbać o przyrodę natychmiast.

A czy Wy też włączacie się w podobne przedsięwzięcia?

Jeśli chcesz przeczytać więcej o działaniach na rzecz przyrody w Galway polecam: Śmieci rozwierają swoje paszcze, Jak dbać o przyrodę w swojej okolicy.

Źródło statystyk o Ghanie: Borgen Magazine.

(Visited 51 times, 1 visits today)

2 Comments Czas na sprzątanie plaży i obserwację ptaków

  1. Irena 14 lipca 2021 at 11:12

    dobra, pożyteczna akcja, ale masz rację – rozwiązań systemowych potrzeba, zauważyłam 2 drobne błędy: “śmiecie będą” raczej “śmieci” (w innym miejscu jest dobrze) i literówka: “czasz” zamiast “czas”, pozdrawiam 🙂 i zapraszam do kota na gałęzi 🙂

    Reply
    1. Blue Tram 14 lipca 2021 at 17:08

      Dzięki! Takie akcje staramy się robić regularnie. Dziękuję też za wychwycenie literówek. 🙂 Pozdrowienia

      Reply

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *