Czego nauczyłam się przez dwa lata pisania bloga?

This post is also available in: English (angielski)

Rzuciłem ci marzenia pod stopy;

Stąpaj ostrożnie, bo stąpasz po marzeniach

W.B. Yeats “Poeta pragnie szaty niebios”

Mijają dwa lata odkąd opublikowałam pierwszy tekst na blogu. Decyzja o stworzeniu własnej przestrzeni pisarskiej w sieci była jak powrót do samej siebie i otworzyła mnie na wspaniałą przygodę. Przeczytajcie czego się nauczyłam.

Ufaj własnym pomysłom

Pomysł na bloga nosiłam w głowie przez parę lat, ale dopiero wyjazd do Rumuni popchnął mnie do jego realizacji. Dziś wyciągam wniosek, że jeśli trzymamy w sobie jakiś projekt, to zawsze warto go ożywić. Nie zwlekajmy! Ryzykujmy! Sama wciąż się tego uczę.

Własna domena i hosting robią różnicę

Początkowo Blue Tram działał na darmowej platformie wordpress.com. Jednak, kiedy po roku pisania zobaczyłam, że na moim blogu pojawiają się niechciane reklamy i to pomiędzy wersami wierszy, wzburzyłam się i w okamgnieniu postanowiłam wykupić własną domenę oraz hosting. Od razu dostrzegłam kolosalną różnicę. Po pierwsze stałam się właścicielką strony i mogłam zaprojektować jej wygląd w oparciu o wordpress.org. Znalazło się na niej również miejsce dla Galerii Tramwajowej, gdzie prezentuję swoje ręcznie robione kartki. Wcześniej potrzebowałam na to osobnej witryny. Design bloga powstał z pomocą specjalistów z Hash Magnet (dawniej Opiekun Bloga), którzy od tamtej pory zapewniają mi stały serwis. Wreszcie na mojej stronie nie pojawia się nic bez mojej zgody. Rzecz jasna mam także własne logo, które zaprojektował mi profesjonalny grafik i zarazem mąż Maciek Doczyk.

Pisanie to ciężka praca

W zeszłorocznym urodzinowym artykule wspominałam już, że pisanie traktuję profesjonalnie. A im więcej piszę, tym bardziej przekonuję się, że jest to ciężka praca, która wymaga systematyczności, pokory i nieustannego uczenia się. Dlatego niedawno zrobiłam kurs – „Myśl jak Redaktor!” – o zasadach tworzenia i redagowania tekstów do Internetu – przygotowany przez Renatę Gluzę, która w swojej zawodowej karierze miała okazję redagować znanego reportażystę Ryszarda Kapuścińskiego. Zajęcia online były bardzo intensywne, niczym rok dziennikarstwa w siedem godzin. Gdy pracowałam jako dziennikarka we wrocławskiej Gazecie Południowej, moje teksty czytała najpierw doświadczona redaktorka. Od tamtej pory wiem, że redagowanie ma ogromny wpływ na jakość tekstu.

Marketing Cyfrowy pomaga

Kiedyś myślałam źle o marketingu i bałam się go używać. Poprzez blogowanie zrozumiałam, że jest on niezbędny, bo pomaga czytelnikom znaleźć napisane przeze mnie artykuły pośród miliona innych. Pracując wcześniej jako copywriter liznęłam trochę SEO, założyłam fanpage na Facebooku i konto na Instagramie. Zaś niedawno odważyłam się wykupić małą reklamę (za 10 Euro), żeby zwiększyć widoczność swojego profilu. Kiedy wciskałam “okey”, przeszył mnie strach i pomyślałam: “po co ja to robię?”, lecz po godzinie wiedziałam, że podjęłam dobrą decyzję. Bo dzięki temu posunięciu znalazło mnie więcej czytelników, prawdziwie zainteresowanych tematyką mojego bloga. A ja sama wreszcie zrozumiałam, że w promowaniu siebie nie ma nic złego. Bo jak inaczej świat ma się dowiedzieć o Twoich działaniach?

Ucz się od innych

Choć wielu nazywa mnie Zosią Samosią, to muszę przyznać, że bardzo często inspirują mnie inni ludzie. Sekrety blogowania pomagają mi zgłębiać różni blogerzy, chociaż pewnie o tym nie wiedzą. Między innymi: znana w sieci Riennahera, czy Irena Brojek, która promuje swojego bloga głównie offline i to jest dla mnie ewenement. Nieustannie przyglądam się też jak inni ożywiają swoje pomysły. Uczę się od poetów: Katariny Lavmel, Małgorzaty Wątor, Justyny Paluch, Trevora Conwaya, którzy promują swoje utwory i książki. Imponuje mi wytrwałość i odwaga Darii Danuty Lisieckiej animatorki kultury i twórczyni Ogólnopolskich Spotkań Poetów „Biała Lokomotywa”. Podpatruję Sandrę Coffey, która w ciekawy sposób promuje swoje wieloletnie dziennikarskie doświadczenie i przenosi je do książki.

Proces, który się dzieje jest dla mnie przygodą, współpracą oraz sięganiem po własne marzenia. Dlatego po raz kolejny zacytuję poetę:

Rzuciłem ci marzenia pod stopy;

Stąpaj ostrożnie, bo stąpasz po marzeniach.

W.B. Yeats z He wishes for the cloths of heaven / Poeta pragnie szaty niebios.

Jeśli masz ochotę przeczytać więcej o tym czego uczy mnie blogowanie. Sięgnij do artykułów: Bloger w tramwaju i Kulisy pisania bloga.

(Visited 147 times, 1 visits today)

4 Comments Czego nauczyłam się przez dwa lata pisania bloga?

  1. Irena 2 czerwca 2021 at 19:01

    łączę ze sobą dwa światy przeszłość i teraźniejszość, reklamuję swego bloga na zakładkach, torbach na zakupy, papierowych kolażach, bo przecież istniejemy też w realu 🙂 jednak jestem też na FB

    Reply
    1. Blue Tram 2 czerwca 2021 at 22:06

      I to jest niesamowite, bo własnoręcznie zrobione! 🙂

      Reply
  2. Justa 14 czerwca 2021 at 13:14

    Gosia, uczymy się wzajemnie! To jest takie cudowne, widzieć, że już dwa lata, pamiętam jak się zastanawiałaś, jak wahałaś. Ryzyko jest dobre. Bardzo mnie cieszą Twoje artykuły i uwielbiam się Tobą często inspirować. Gratuluję z całego serca!!!

    Reply
    1. Blue Tram 15 czerwca 2021 at 11:03

      Justa, dziękuję!!! Ja już nawet myślę, że mogłybyśmy kiedyś coś zmajstrować blogowo wspólnie. Uściski!

      Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *