5.35 rano. Lis odwraca szpiczasty pysk w moją stronę – patrzy na mnie z trzech metrów, niczym cała dzika przyroda, która próbuje przetrwać w tym mieście.
Continue readingPosts by Blue Tram
“Biała Lokomotywa” w Łazieńcu i w nas
A wszystko dzieje się teraz. Tylko raz jedyny.
Wystarczy patrzeć i słuchać, żeby nic nie utracić z tej chwili
-śpiewa Jerzy Stachura Junior na 24 Ogólnopolskich Spotkaniach Poetów „Biała Lokomotywa” w Łazieńcu. Czerwone, żółte fioletowe światło wrześniowego wieczoru oświetla scenę i poetę Edwarda Stachurę stojącego na drodze z rowerem obok swojej matki. Błyszczy życie, które dzieje się tu i teraz.
Continue readingW wieży W.B. Yeatsa
W słoneczną niedzielę sierpnia siedzę przy stole Williama Butlera Yeatsa i piszę kilka myśli dla mistrza. Na biurku leży zeszyt, mnóstwo luźnych karteczek, długopis, pióro oraz kałamarz. Przez okno obramowane na zielono wpada światło. Zamyślam się, uśmiecham, spoglądam na rude i żółte kwiaty w wazonie. W kredensie stoją stare książki i niebieski dzbanek na herbatę poety.
Continue readingLizbońskie roztęsknienie
Znów siedzimy na seledynowych krzesłach na brukowanym chodniku. Witrynę lokalnej kawiarni Despensa N.6 przenika słońce. Na śniadanie bezglutenowe naleśniki z brzoskwiniami albo gryczany chleb z żółtym serem. Wszystko jest Lizboną.
Continue readingWędrówka po londyńskim Camden
Pociąg wyjeżdża na stację St. Pancras International. This is London your finnal destination – słyszę z głośnika i czuję miły dreszcz. Już za chwilę przemierzamy wąskie korytarze metra. I wysiadamy na Chalk Farm. Ależ piękny budynek stacji.
Continue readingKoncert Beth Gibbons – Londyn 2025
Continue readingUnoszę się w chwili, nie mam pojęcia jak długo,
Nikt nie wie, nikt nie może zostać (…)
Skrzydła Fridy Kahlo
Po co mi nogi, kiedy mam skrzydła.
-napisała Frida Kahlo w swoim dzienniku. Jako dziecko zachorowała na polio. Potem uległa poważnemu wypadkowi autobusowemu. Komplikacje spowodowały, że musiała mieć amputowaną nogę poniżej kolana. Jednak nic jej nie powstrzymało, by żyć po swojemu i stać się największą meksykańską artystką.
Continue readingHelsinki bez makijażu
Nie trzeba ze wszystkim zdążyć, gnać tu i tam… można było po prostu być, rozejrzeć się aż się zobaczy.
Wsiadam w tramwaj numer 4 i jadę na wyspę Katajanokka. To najstarsza dzielnica Helsinek, gdzie wychowała się pisarka Tove Jansson. Kiedy wysiadam i idę w górę ulicy, nagle decyduję się podjechać jeszcze jeden przystanek. Widzę kolejny zielony pojazd, biegnę a chłopak, który idzie chodnikiem wraca się i przybiega pierwszy, żeby zatrzymać dla mnie ten tramwaj.
Continue readingMoment tatuażu
Idę przez Galway, niebiesko-żółty bar Tigh Neahtain lśni w dobrym nastroju. Ludzie inspirują się tu i teraz. Moja ulubiona Dominik Street mruga w oknie Galway Bay Tatto. Zawsze wiedziałam, że to właśnie w tej Galerii Sztuki zrobię swój tatuaż. Bo urocza wystawa Nancy Klain, artystki botanicznej i właścicielki tego studia przyciąga mnie za każdym razem.
Continue readingBruksela z przyjaciółką
Zaczyna się na dworcu Gare Du Midi, gdzie wysiadam z pociągu pomalowanego sprayem i niemal od razu biegnę po gofra z cukrem. W tle gwiżdżą pociągi do Amsterdamu, Paryża, Londynu. Ale ja chcę być tylko w Brukseli. To tu przyjechałam, żeby spotkać się z przyjaciółką w połowie drogi.
Continue reading